sobota, 31 maja 2014
rozdział 1
**Julia
Właśnie pakowałam swoje rzeczy , gdy nagle usłyszałam dobrze znany mi śmiech.
Zirytowało mnie to . Moja mama z Kellanem zawsze była taka szczęśliwa
i roześmiana . Więc , dlaczego ja nigdy nie mogłam taka być ?
Z zamyślenia wyrwał mnie jej głos :
- Gdzie się wybierasz ? - powiedziała przez śmiech
- Do babci do Atlanty , chcę uciec z tego pieprzonego miejsca.Też mi coś
Nowy Jork , walić to . - warknęłam .
Zabrałam walizki chcąc wyjść po czym wyjęłam iphona , aby zadzwonić po
taksówkę . Nagle poczułam drżące dłonie Kellana leżące na moim ramieniu.
Nagle powiedział :
- Julia nie rób głupot . Powiedz nam co się stało i wyjaśni się sytuacja.
- Nic się nie wyjaśni !!! - warknęłam - Jestem już pełnoletnia i mogę
robić co chcę !!!
- Młoda ja i kellan chcemy wiedzieć co się stało i będzie po sprawie .
Opowiesz nam co się stało i będzie po sprawie . Wtedy zrobisz co uważasz
co słuszne . Wyjedziesz lub nie . Twój wybór. - westchnęła i usiadła obok
Kellana nakazując mi gestem dłoni abym usiadła . Zrobiłam to co kazała po
czym westchnęłam i zaczęłam się zwierzać :
-No więc , miałam czy mam chłopaka trudno mi to w tej sytuacji określić .
Ma na imię Mike . Poznałam go na imprezie u koleżanki . Zaczęliśmy gadać
i tak to się zaczęło . Wszyscy mówili , że byliśmy idealną parą , aż
do czasu gdy stał się agresywny . Po miesiącu chodzenia zaczął mnie wyzywać od kurw
i dziwek - zobaczyłam że Kellan chciał coś powiedzieć ale kontynuowałam swoją wypowiedź-
Chciałam z nim zerwać ale za bardzo go kochałam . Zawsze po swoim błędzie przynosił
kwiaty i przepraszał . Nie mogłam mu odmówić . Ale za każdym razem bylo tak samo .
Nie raz chciałam wam powiedzieć ale wy - po czym pokazałam na nich palcem - za każdym razem
gdy chciałam cos powiedzieć , zmienialiście temat . Pieprzyliście albo o pogodzie albo o
Jaxonie lub Ninie .Ale ostatnia rzecz jaką Make"a uczynił byla nie do wybaczenia
Gdy byliśmy na imprezie w klubie , on upil się i zacząl mnie rozbierać. Przy wszystkich .
Gdy mu odmówiłam on zaczął na mnie krzyczeć i mnie wyzywać . Wszyscy byli zszokowani . A on jakby
nigdy nic wziął sobie jakąś dziwke i poszedł z nią do pokoju ,,się zabawić"
Gdy przestałam mówić Kellan wybuchł i zaczął się drzeć na całe osiedle :
- Zabija tego skurwesyna !! Słyszycie !! Julka daj mi jego adres.
Zszokowana patrzylam na niego , nie wiedziałam że się o mnie martwi . Nie chcąc go gorzej
wkurzyć . Wymamrotałam mu adres . Nagle do naszego mieszkania wparowała sąsiadka-koleżanka
mojej mamy. Zaczęła pytać się co się stało . Mama niewiedząc jak się zachować poszla jej
wytłumaczyć wszystko w kuchni .
*****************************
I JEST 1 ROZDZIAL !!! PROSZĘ CZYTAJCIE !! 2 KOMENTARZE = KOLEJNY ROZDZIAŁ CAŁUJE !!!!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jest spoko, jeśli zaczynasz ;p
OdpowiedzUsuńRozdziały mogłyby być trochę dłuższe ale mam nadzieje że z każdym będzie coraz lepiej, pozdrawiam i nie rezygnuj :)
okej :D postaram sie
OdpowiedzUsuń